Zapowiada się ładny dzień – może uda się odszukać kolejne oznaki wiosny? Na poszukiwania udajemy się w Sokole Góry w okolice ruin zamku w Olsztynie.
Rezerwat przyrody utworzony na terenie Sokolich Gór to leśny rezerwat przyrody, położony pomiędzy wsiami Olsztyn, Zrębice i Biskupice w województwie śląskim. Lesiste masywy z urokliwymi wapiennymi skałkami oraz licznymi osobliwościami przyrodniczymi, stanowią jeden z największych (po po Dolinie Racławki ) rezerwatów na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Wzgórza wchodzące w skład rezerwatu zbudowane są ze skał wapiennych przykrytych lessem. W wielu miejscach spod lessu odsłaniają się nagie wapienne skały z bogatymi formami rzeźby krasowej.
Pokonanie zaplanowanej trasy liczącej około 11 kilometrów zajmie nam 3,3 godziny. Suma podejść to prawie 390 metrów. Wędrówkę zaczynamy w Olsztynie od parkingu przy ulicy Kazimierza Kuhna. Wchodzimy na ścieżkę będącą jednocześnie Szlakiem im. Barbary Rychlik (czarny kolor) oraz Dróżkami świętego Idziego (zielony kolor).
Szlak im. Barbary Rychlik to malownicza trasa, która rozpoczyna się przy stacji PKP w Korwinowie. Trasa wiedzie przez dość spokojne tereny, w pobliżu naprawdę pięknych ostańców jurajskich. Barbara Rychlik to jedna z ważniejszych działaczek PTTK-u w Częstochowie. Bardzo miło wspomina ją Jerzy Zygmunt, znany grotołaz. „W latach 60. w PTTK-u działała znakomita postać, Barbara Rychlik. Miała dar przyciągania ludzi. Wystarczyło, że jakiś młody człowiek się przewinął, od razu wpadał jej w oko, zagadnęła i już tak szybko nie wyszedł. Dzięki niej zacząłem działać w PTTK.” – wspomina Jerzy Zygmunt.
Dróżki Świętego Idziego – zostały wytyczone latem 2007 roku. Na zielonym szlaku o długości 8 kilometrów, który łączy Zrębice z Olsztynem (jednocześnie niebieski Szlak Warowni Jurajskich). Znajdują się tu symbole kultu: skałki św. Idziego, źródełko św. Idziego, kapliczka św. Idziego, zabytkowy kościół pw. św. Idziego w Zrębicach.


Początek wędrówki a tu taki piękny widok: Góra Biakło wznosząca się na wysokość 340 m n.p.m. Ze względu na charakterystyczne ukształtowanie szczytowego, skalnego grzebienia, nazywana jest Jurajskim Małym Giewontem. Postawiono na niej krzyż, upamiętniający 15-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. Zbocza góry porastają wielobarwne kwietne murawy kserotermiczne z udziałem kolorowo kwitnących bylin. Podziwiamy wiosenne kwiaty żółte pięciorniki, fioletowe fiołki oraz efektowne, barwne rozety rojników. Ze względu na występowanie wyjątkowych siedlisk roślinnych, Góra Biakło weszła w skład obszaru Natura 2000 Ostoja Olsztyńsko-Mirowska. Wzniesienie to znajduje się także na terenie Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd. (zobacz więcej)




Omijamy malownicze skałki i wchodzimy na teren rezerwatu. Szatę roślinną stanowi tu rosnący w niższych partiach bór sosnowy, zaś wyżej naturalne dla tego terenu lasy bukowe, w których rosną także jodły, lipy, dęby, graby oraz wiekowe okazy modrzewia osiągające niekiedy nawet 150 lat. Po 200 metrach do spotykanych oznaczeń dochodzi kolor żółty – Szlak Olsztyński. Niebawem jednak Dróżki świętego Idziego skręcają w lewo a kawałek dalej Szlak Olsztyński w prawo. My udajemy się nieoznakowaną ścieżką w stronę jaskiń, które są wykorzystywane przez liczne gatunki nietoperzy jako miejsce hibernacji. Mijamy jaskinie Koralową i Wszystkich Świętych. Są to pionowe studnie dla bezpieczeństwa odgrodzone.

Mijamy kolejne skałki wystające między bukami. W wielu miejscach widać barwne przylaszczki. W szczelinach wapieni znajdujemy pojedyncze sztuki lecz na lessowym podłożu spod liści wyłaniają się całe kobierce fioletowych (niebieskich) kwiatów. Kontrastują z nimi białe zawilce gajowe.






Docieramy do interesujących formacji skalnych, z ukrytą pod dużą ilością liści stromą ścieżką. Wybieramy łagodniejsze zejście po wschodniej stronie.





Docieramy do niepozornej jamy – to jaskinia Olsztyńska. Niestety nie byliśmy przygotowani do jej zwiedzania. Okazuje się bardzo ciekawym punktem naszej wycieczki, do którego będzie warto wrócić w celu eksploracji.


Najstarsze wzmianki o Jaskini Olsztyńskiej pochodzą z roku 1836, kiedy stawiano ją wśród najpiękniejszych jaskiń na ziemiach polskich. Pod koniec XIX wieku uległa ona znacznemu zniszczeniu poprzez intensywną eksploatację kalcytu przez szpaciarzy. Za otworem wejściowym znajduje się obszerny kilkukrotnie zakręcający korytarz. W stropie widać wysokie kominy, a w ścianach wyraźnie zaznaczone rynny. Końcowa jego cześć stanowi obszerna sala z niewielka „dziupla” wykorzystywana często jako miejsce noclegu. W 1962 odkryto nowy korytarz a poprzez znajdujący się na jego końcu wąski zacisk grotołazom udało się przedostać do Jaskini Wszystkich Świętych. Udowodniono w ten sposób, że jaskinie te tworzą wspólny system jaskiniowy, który ma długość 224 metrów. Końcowa sala Jaskini Olsztyńskiej łączy się niedostępną szczeliną ze Schroniskiem Wschodnim stanowiącym przedłużenie ciągu głównego jaskini. System ma 4 otwory, a głosowo stwierdzono jego połączenie także z Jaskinią Basieta. Wiele ciekawych informacji można wyczytać w opracowaniu (wspominanego już) Jerzego Zygmunta (zobacz).



Udając się na zachód omijamy wielkiego przewalonego buka i docieramy do Studni Zygmunta. Otwór ma owalny kształt o wymiarach 2×1,7 m. Pod nim 3-metrowa, łatwa w zejściu studzienka prowadzi do krótkiego korytarzyka. Po 4 m zakręca on w lewo pod kątem prostym i po 2 m kończy się ślepo. W latach 70-tych na zakręcie znajdowała się 2-metrowa, ślepa studzienka.
Jaskinia powstała w wapieniach jurajskich. Na ścianach jaskini zachowało się dużo fragmentów polew naciekowych. W niektórych częściach stropu występują ładne szczotki kalcytowe, zaś we wnękach ścian – resztki krasowej glinki terra rosa. Namulisko jest próchnicze, o dużej miąższości. Obiekt jest w całości widny. Nie stwierdzono występowania okazów flory i fauny.




Opuszczamy teren jaskiń schodząc ścieżką do zielonego szlaku prowadzącego na wschód do szlaku Orlich Gniazd. Początkowo prowadzi bukowym lasem pod górę (nachylenie ok 30%) w kierunku południowym aby za Puchaczem (szczyt 402m. zostawiamy po lewej stronie) skręcić ku wschodowi. Zejście jest łagodne i przyjemne. Na mijanych co jakiś czas bukach znajdują się wyryte stacje drogi krzyżowej, które utrzymują się przez długie lata, gdyż buk posiada tzw. „pamięć kory”.





Gdy Szlak Orlich Gniazd przecina się z Jurajskim Szlakiem Konnym, skręcamy w prawo.

Kilometr dalej znów skręcamy w prawo wchodząc na fragment Szlaku Walk 7 Dywizji Piechoty wrzesień 1939r. (kolor zielony). Niebawem szlak ten odbija w lewo a my idziemy Szlakiem Olsztyńskim. Mijamy obszary występowania borówki czarnej, borówki brusznicy oraz wrzosowiska. Las jest tutaj bardzo różnorodny: poczynając od młodych sadzonek sosny i brzóz przez większe okazy aż po wiekowe drzewa. Obok ścieżki rośnie kwitnący na biało karmnik kolankowaty.








Szlak zmierza do ulicy Kazimierza Kuhna, lecz prze dnia odbija w prawo. Mu skręcamy wcześniej kierując się w stronę tworu skalnego nazywanego Bonifacym. W rejonie tym znajduje się kilka jaskiń. W jaskini Studnisko znajduje się również kolonia rozrodcza (letnia) nocków dużych. Jest to jedna z dwóch w Polsce kolonii rozrodczych nietoperzy zlokalizowanych pod ziemią – na północ od Alp i Karpat kolonie takie formują się zwykle na strychach budynków lub (w przypadku innych gatunków) w dziuplach drzew. W Jaskini Pod Sokolą Górą znalazły swoją ostoję dwa gatunki chrząszczy (Choleva aquilonia gracilenta i Catops tristis infernus), będące reliktami ostatniego zlodowacenia. Korzystają one z utrzymującej się tam przez cały rok temperatury +3 °C.






Nieco zmęczeni fizycznie lecz wypoczęci psychicznie udajemy się w kierunku parkingu. Zostawiamy jeszcze wiele miejsc godnych zainteresowania, ale z pewnością jeszcze tu wrócimy.
